Uparta centralka telefoniczna

27-Lis-2010

Zgłoszenie – nie działa centralka telefonicza. Co robisz? Trzeba sprawdzić użytkownika, więc komórka w ruch, wybieram numer sprawdzam – rzeczywiście, ciągle zajęte. Nic tylko trzeba zejść do serwerowni. Nie wypada iść nieuzbrojonym, więc zabieram aparat telefoniczny, komórkę, kabelek i idę z pękiem kluczy do serwerowni.

Pierwszy test to na miejscu zadzwonić z komórki. Trzeba posłuchać hałasowania centralki, popatrzeć jak świecą kontrolki, zawsze przecież coś można wypatrzeć… Dzwonię, a tu zgłasza się recepcja! No super. Naprawiłem. Nikomu nie powiem że nic nie zrobiłem. Działa, więc dobrze. Test powtórzyłem, potem zamykam serwerownię i wracam do biura.

Za 5 minut znowu załoszenie. Nie działa. Sprawdzam – nie działa. Szkoda, więc jednak dzisiejszy dzień nie będzie szczęśliwy. Aparat, kabelek, komórka, pęk kluczy idę do serwerowni. Dzwonię – działa. O nie, tym razem nie dam się nabrać! Nie wyjdę stąd ot tak poprostu, bo znowu mi powiedzą, że nie działa. Ponieważ nie widać żadnej usterki to przynajmniej zrestartuję centralki. Gotowe. Sprawdzam, działa. Wychodzę.

Za 5 minut historia się powtarza… sprawdzam, mają rację nie działa. Aparat, kabelek, komórka, kluczyki, serwerownia. Sprawdzam – działa. Dziewczyna z recepcji mówi – „to siedź tam w serwerowni. Skoro tam jesteś i działa, to dzisiaj sobie tam posiedź”. „No ale przecież to niemożliwe” odpowiadam, „jedyna różnica jest taka, że jak stąd wychodzę to zamykam drzwi! Nie odkładaj słuchawki.”.  Rozmawiając przez telefon zamykam drzwi z serwerowni i wtedy trach – połączenie się zerwało! No to już jestem w domu. Co może być przyczyną? Przez zamknięte drzwi nie działa centralka telefoniczna? Wiadomo – gdzieś między drzwiami a futryną musi przechodzić nadwyrężony kabelek oczywiście. Bingo. Znaleziony zatopiony. Mały opatrunek kabelka, przełożenie w bezpieczniejsze miejsce i po sprawie.

I niech mi ktoś teraz powie, że telefon nie działa

Dodaj komentarz:

Autor: Rafał Kraik