Błąd połączenia z mysql

1-Cze-2011

Ach ile tutaj plików tymczasowych. Trzeba by to posprzątać, pomyślał pewnego razu admin Linuxa. Oczywiście nowych plików nie usuwamy, tylko te stare. Rach ciach i uff… ile teraz wolnego miejsca i jak czysto w tym tmp! W końcu serwer działa już ponad roczek bez przerwy.
Aż tu nagle przychodzi mail „Czy to co jest na stronie … to twoja robota?”. A co tam jest? Zaglądam i widzę „Błąd połączenia z bazą danych”.

O rety. To chyba moja sprawka. Szybko na serwer, spróbuję zatrzymać mysql i uruchomić go ponownie. Pewnie to pomoże. Idę do /etc/init.d, a tam:

./mysqld stop
Shutting down mysqld:/usr/local/mysql/bin/mysqladmin: connect to server at ‚localhost’ failed
error: ‚Can’t connect to local MySQL server through socket ‚/tmp/mysql.sock’ (2)’
Check that mysqld is running and that the socket: ‚/tmp/mysql.sock’ exists!

Oj fatalnie. Dobrze wiem, że ten plik nie istnieje. Przecież sam go przed chwilą pewnie wykasowałem. To co mam zrobić? Help!!! Spróbujmy tak. Najpierw zobaczę czy działa. Jak nie, to go uruchomię, a jak działa, to spróbuję go wyłączyć.

ps -afe | grep mysql
root 3195 1 0 2010 ? 00:00:00 /bin/sh /usr/local/mysql/bin/mysqld_safe
root 3196 1 0 2010 ? 00:00:00 startpar -f — mysqld
mysql 3463 3195 0 2010 ? 09:29:00 /usr/local/mysql/bin/mysqld –defaults-extra-file=/usr/local/mysql/data/my.cnf –basedir=/usr/local/mysql –datadir=/usr/local/mysql/data –user=mysql –pid-file=/usr/local/mysql/data/ns207208.pid –skip-external-locking
root 14903 14760 0 11:27 pts/1 00:00:00 grep mysql

A więc jednak działa. No to wyłączamy:

kill 3195 3196 3463

Sprawdzam czy nadal działa:

ps -afe | grep mysql
root 14912 14760 0 11:27 pts/1 00:00:00 grep mysql

Zwróciło tylko moją komendę, więc nie działa. Można uruchamiać.

./mysqld start
Starting mysqld

Uff. Nie sypnęło żadnym komunikatem, więc może jest dobre. Sprawdzam stronę www i działa! No to pora odpisać na maila:
„Cześć, nie wiem co to było. Jak możesz przypuszczać, że to moja sprawka? Zajrzałem na serwer i okazało się że z niewiadomych powodów…..”

Dodaj komentarz:

Autor: Rafał Kraik