AWS: Montowanie wolumenu EBS pod Linux-em

19-Maj-2022

Modyfikacja ustawień maszyny wirtualnej w chmurze to czysta przyjemność. Wszystko dzieje się samo, wystarczy tylko wyklikać nowe zasoby i już. Czy jednak aby na pewno? Załóżmy, że na AWS chcę dodać do instancji EC2 z Linuxem dodatkowy zasób dyskowy.

Zaczyna się przyjemnie od dodania nowego wolumenu EBS w EC2 >> Volumes >> Create Volume

Najważniejsze parametry, to oprócz typu i rozmiaru, również region, w kórym ten dysk jest utworzony. Dysk da się podłączyć tylko do maszyn, które są w tym samym regionie.

Po utworzeniu wolumenu można wejść do jego właściwości i z menu Action wybrać Attach:

W formularzu podajemy, dla jakiej instancji ten wolumen ma być dostępny. Można też skonfigurować nazwę urządzenia dyskowego:

Tutaj utworzony wolumen zostanie podłączony do Linuxa poprzez urządzenie /dev/sdg

Teraz pora na zabawę po stronie systemu operacyjnego. Najpierw wylistujmy wolumeny. Jak widać w wyniku tej komendy, nowe urządzenie xvdg pojawiło się na liście:

Operacje na dyskach niestety należą do tych bardziej krytycznych, bo łatwo zamazać istniejące dane przez przypadek. Dlatego warto zawsze sprawdzać, czy dysk jest rzeczywiście pusty. Można się w tym celu posłużyć poleceniem file. W zaprezentowanym poniżej wyniku widać, że dysk xvdg jest pusty, ale dysk xvdf ma już istniejący file system:

Mając pewność, że to TEN dysk, można na nim utworzyć system plików:

Teraz pozostaje zmontować nowy dysk. Zaczynamy od utworzenia nowego katalogu, a następnie ręcznie montujemy system plików z nowego wolumenu. Poleceniem df można sprawdzić, że montowanie powiodło się:

Jeśli system plików miałby się montować każdorazowo przy uruchomieniu Linuxa pozostanie jeszcze modyfikacja pliku /etc/fstab. Należy w nim dodać linijkę podobną do ostatniej poniżej:

Żeby przetestować tą konfigurację można teraz odmontować system plików i zmontować go ponownie poleceniem mount -a

Ponowne uruchomienie df pozwoli sprawdzić, że system plików jest dostępny:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz:

Autor: Rafał Kraik